Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150 ubezpieczenia w norwegii

Tagi: życie , działanie

Najpierw myślę, potem działam

Opublikowano: 2011-08-13 23:07:53 +0200

“Kiedyś żyło się wolniej”- słyszysz z ust swoich rodziców. Faktycznie, dziś mamy na głowie masę spraw: praca, dom, rodzina, czasem dodatkowe zajęcia. A wszędzie trzeba się wykazać, być perfekcyjnym.

Zawsze gdy ktoś prosi cię o pomoc poprawia ci się nastrój. Jesteś z siebie zadowolona, wydaje ci się, że jesteś niezastąpiona, bo bez ciebie zadanie nie zostałoby wykonane. Zapewne w swoim przekonaniu uchodzisz za osobę niezwykle zaradną, pracowitą i koleżeńską. Problem w tym, że spełnianie każdej prośby odbywa się twoim kosztem.

Zwykle więc tuż po obiecaniu pomocy przychodzi smutna refleksja, że obiecałaś coś, na co absolutnie nie masz ochoty, lub czasu i zobowiązałaś się wykonać zadanie, z którego nie ty zostaniesz rozliczona i… pochwalona. Następny stan, który towarzyszy ci w takiej sytuacji to poczucie, że znalazłaś się w pułapce, gdyż nie potrafisz już się wycofać ze złożonej obietnicy.

Wówczas też dostrzegasz, że zadanie, przy którym miałaś pomóc znacznie przerasta twoje możliwości i będziesz musiała poświęcić mu znacznie więcej czasu, niż ci się to na początku wydawało. Wtedy przychodzi żal i gniew, którym obdarzasz przede wszystkim siebie, bo uległaś namowom, a także osobę, której coś obiecałaś, bo zdajesz sobie sprawę, że zostałaś wykorzystana…

Gdy frustracja już minie, a emocje nieco opadną przychodzi obietnica, że już nigdy nie dasz się wciągnąć w podobną grę i następnym razem na pewno się powstrzymasz. Ale po jakimś czasie znów ktoś prosi cię o pomoc, a ty… znów ulegasz namowom. Czy jest na to jakaś rada?

Przede wszystkim powinnaś zwolnić, dać sobie czas do namysłu. Zastanów się przez chwilę, czy porzucenie własnych spraw po to, by dogodzić innym nie wpłynie negatywnie na twoje własne zadania i potrzeby.

Aby osiągnąć ten stan, postaraj się każdego dnia znaleźć chwilę na refleksję na swój temat. Zastanów się, z czego jesteś zadowolona, a co cię smuci. Czy czujesz napięcie, wydaje ci się, że jesteś niedoskonałym pracownikiem? Jeśli tak właśnie się dzieje, zastanów się, na co masz teraz ochotę, co może sprawić ci radość? Po co takie pytania? To proste- ulegając namowom innych i pomagając im zapominasz o swoich własnych potrzebach.

Zgadzając się, pozornie poprawisz sobie nastrój- wydaje ci się, że jesteś niezastąpiona, stanowisz dla innych autorytet, skoro zwracają się do ciebie o pomoc. Twoja samoocena podnosi się. Potem jednak gwałtownie opada, bo czujesz, że znów zostałaś wykorzystana zbyt lekkomyślnie godząc się przynieść wsparcie. A najlepszym sposobem na poprawę samooceny jest… przekonanie, że jesteśmy wyjątkowi i niezastąpieni, gdy inni pracownicy czy domownicy proszą nas o pomoc. Aby uniknąć błędnego koła postaraj się każdego dnia znaleźć jakiś sposób, który poprawi ci nastrój na dłużej.

Może to być spacer, dzięki któremu nie tylko się dotlenisz i zaczerpniesz ruchu, ale jeszcze znajdziesz chwilę na rozważenie swoich spraw, zapisanie się na kurs angielskiego, lub na zajęcia, na których rozwiniesz swoje umiejętności, proste zabiegi w zaciszu domowej łazienki- nieważne jak, liczy się tylko to, byś w natłoku codziennych zajęć znalazła chwilę, po spędzeniu, której poczujesz się dowartościowana, piękna, mądra, zaradna. Wykształcenie takich regularnych nawyków pozwoli ci skoncentrować się na sobie i swoich potrzebach. Nie powinnaś jednak odbierać tego, jako przejaw niezdrowego egoizmu. Pomyśl, że każdy ma prawo do poświęcenia kilku chwil tylko sobie.

Gdy wykształcisz już umiejętność dbania o swoje potrzeby nadejdzie czas najważniejszego egzaminu. Będzie miał on miejsce wtedy, gdy ktoś poprosi cię o pomoc. W takiej sytuacji musisz powstrzymać tkwiący głęboko w tobie odruch natychmiastowego niesienia pomocy. Poproś o chwilę zastanowienia.

Rozważ w spokoju, czy faktycznie masz czas, siły i ochotę wesprzeć kogoś w działaniu, z którego nie ty zostaniesz rozliczona. Może jest tak, że twoi współpracownicy przyzwyczaili się do tego, że ty ich wyręczysz, choć sami śmiało mogliby sobie dać radę? Pohamuj, więc swoją nadgorliwość, co odbędzie się z korzyścią dla ciebie. W  końcu masz prawo powiedzieć “nie” bez zbędnych wyjaśnień i tłumaczenia się.

N26
×