Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150 ubezpieczenia w norwegii

Tagi: ropa , ludzie , Statoil , gaz , paliwo , sektor publiczny , strajk w Norwegii , związkowcy , stecje , benzynowe , nauczyciele , piloci , Schell

Strajk w sektorze publicznym paraliżuje Norwegię
Lukasz kedzierkski nportal.no

ŁUKASZ J.KĘDZIERSKI - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2012-05-30 03:25:03 +0200

OSLO, 29 maja (nPortal Press / POLMEDIA) - Narastający strajk sektora publicznego w Norwegii, może doprowadzić do sytuacji, w której na stacjach benzynowych stolicy zabraknie paliwa i gazu.


Według informacji dostarczonej przez cztery największe związki zawodowe: Fagforbundet, LO, YS i Unio liczba strajkujących osób ma wzrosnąć nawet dwukrotnie do 48 tys. od ostatniego tygodnia, kiedy zaczęły się negocjacje.  Rozmowy związkowców z rządem załamały się w nocy z środy na czwartek 24 maja, wywołując pierwszą falę protestów sektora publicznego w ciągu ostatnich dwóch lat.

Negocjacje dotyczą zarówno pieniędzy, jak i zasad pracy, ale ostatecznie całościowa oferta państwa okazuje się dla pracowników niewystarczająca. Wzrost płac o 4, 3 proc. to warunki ramowe nie do zaakceptowania dla związków zawodowych, których ambicje są o wiele większe.

Z tego powodu zamknięte są częściowo urzędy, przedszkola, gdzie opiekę nad dziećmi przejęli rodzice, nie działają służby socjalne i weterynaryjne, niewywożone śmieci. Protestują policjanci, służb celne, więziennictwa, administracji skarbowej, jak i nauczyciele.



Grozi niedobór paliwa i gazu

W najbliższym czasie kierowców w południowo-wschodniej Norwegii, może czekać trudny okres napełniania zbiorników w swoich pojazdach. To, dlatego, że strajkujący piloci portowi i pracownicy portów stolicy uniemożliwiają postoj lub rozładunek wielu statkom w okolicach Oslo fiordu, w tym cysterną dostarczającym paliwo do lokalnych terminali naftowych.

Jak donosi gazeta Dagens Næringsliv (DN), strajkujący pracownicy w sektorze morskim spowodowali już problemy w ruchu wielu statkom wycieczkowym cumującym w porcie Oslo. Statek Cruise Line  "Emerald Princess" został zmuszony, by zawrócić zaplanowanego postoju, ponieważ zabrakło wymaganego pilota na pokładzie.

Dla wielu turystów zaplanowane przyjemne wakacje zamieniają się w koszmar. Wycieczkowce odsyłane są do portu w Larvik lub Göteborgu w Szwecji, a z stamtąd autobusami przywożeni są do Oslo.

Norweski Instytut Naftowy śledzi na bieżąco strajk pilotów i przyznaje, że w środku lub pod koniec tygodnia w niektórych częściach Wschodniej Norwegii mogą pojawić się kłopoty z zaopatrzeniem w paliwo. Wtedy właśnie zapasy na stacjach benzynowych zaczną się wyczerpywać.

 

Zakłócenia w dostawach mogą ostatecznie przenieść się zarówno do produkcji, jak i eksportu ropy naftowej czy też gazu, ostrzega Morten Eek, rzecznik Statoil ASA (STB), największego norweskiego koncernu naftowego. Jeśli strajk będzie długotrwały, może przynieść poważne konsekwencje finansowe dla wielu firm, w tym dla rządu - powiedział Eek w rozmowie telefonicznej.

Strajk pilotów portowych uderzy również w ruch statków pływających do i z Kårstø i Mongstad. Jeśli dojdzie do wstrzymania tego ruchu, konieczne będzie częściowe wstrzymanie produkcji ropy i gazu na Morzu Północnym.

Obecnie strajkuje 103 członków załogi z 116 norweskich łodzi, które są pilotowane i mają wpływ głównie na rafinerie ropy koncernu Statoil Mongstad na północ od Bergen i terminala gazu Kårstø.

Średnia wydajność Mongstad to 27, 400 ton ropy dziennie, a pojemność zbiorników w Kårstø to 88 milionów metrów sześciennych gazu dziennie, czytamy na stronie internetowej firmy Statoil.

Statki dłuższe niż 70 metrów lub przewożące niebezpieczne materiały muszą mieć pilota na pokładzie podczas nawigowania do norweskich portów.

Strajk pilotów w okolicach Oslo od 24 maja spowodował już o zatrzymaniu całego transportu produktów rafinowanych do terminalu Sjursøya, przez, który dostarczane jest 40 procent do stacji benzynowych, powiedział rzecznik Statoil, Heldaas Paal.

Stacje benzynowe w Oslo i największych miastach Norwegii są w "niepewnej" sytuacji, czy nie zacznie brakować paliwa lub gazu do końca tygodnia, jeśli strajk się przedłuży.

Dyrektor komunikacyjny koncernu paliwowego Shell w Norwegii, Lillian Aasheim, pilnie przygląda się sytuacji.

Nasze zbiorniki nie są jeszcze zupełnie puste, ale eskalacja strajku wpłynie na sytuację na rynku paliw. Zalecamy ludziom, by jeździli w sposób jak najbardziej ekonomiczny, a sami pracujemy nad pozyskaniem paliwa w inny sposób - mówi.

Domagają się podwyżki powyżej 4 procent

Największy związek zawodowy pracowników sektora publicznego zrzeszony w centrali LO, Fagforbundet, wyłączył swoich członków z pracy w niemal wszystkich norweskich gminach. Dotknięte strajkiem zostały przede wszystkim administracja gmin, spółki administrujące parkingami gminnymi, gminne spółki porządkowe i służby portowe.

Zarówno premier Jens Stoltenberg i minister finansów Sigbjørn Johnsen z Partii Pracy dostali ostrzeżenie już ponad rok temu. Choć gospodarka Norwegii pozostaje wciąż silna ekonomiczne, zawirowania w Europie i na całym świecie mają wpływ, iż norweski rząd musi również wykazać powściągliwość.

Ich zdaniem podniesienie płacy w sektorze publicznym średnio 4 procent dla większości pracowników i aż 4, 5 procent dla rolników jest dość wysokie w czasie, gdy większość krajów tnie budżety i płacę pracowników administracji publicznej.

Według rzecznika federacji związków zawodowych pracowników państwowych Steina Erika Syrstada doroczne podwyżki w sektorze publicznym są znacznie mniejsze niż w prywatnym, gdzie sięgają one aż 8 proc. przed opodatkowaniem.

Zgodnie z danymi Urzędu Statystycznego Norwegii Statistisk sentralbyrås SSB w 2011 w sektorze publicznym zatrudnionych było 793 tys. pracowników, czyli 30 porc. siły roboczej kraju.

Aby skontaktować się z reporterem w Oslo, napisz:
Łukasz J.Kędzierski | lukasz@nportal.no , Twitter: @WoocashJK

 

N26
×