Zakupy
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150 ubezpieczenia w norwegii

Tagi: Norwegia , rząd Norwegii , pandemia , Bent Høie , koronawirus , COVID-19 , WHO , respirator , sprzęt medyczny

Norwegia chce wysłać respiratory krajom potrzebującym
Sylwia

SYLWIA SKORSTAD - Trondheim | Norwegia

Opublikowano: 2021-03-22 12:20:47 +0100

Ratunkowe wentylatory oddechowe, jakie norweski rząd zamówił w zeszłym roku, okazały się zbędne.

W marcu 2020 roku rząd norweski zamówił u krajowego producenta 1000 dodatkowych respiratorów. Nie chodzi jednak o nowoczesne respiratory, a raczej oddechowe wentylatory ratunkowe (nor.: nød-respiratorer) nowej generacji. W tamtym czasie sytuacja była niepewna, trudno było przewidzieć, jaką skalę przybierze pandemia koronawirusa powodującego COVID-19, ile potrwa i co dokładnie będzie potrzebne do ratowania życia dodatkowych pacjentów. Istniała obawa, że w szpitalach może zabraknąć sprzętu dla pacjentów wymagających intensywnej terapii w związku z ciężkim przebiegiem choroby.

Teraz okazuje się, że sprzęt ten nie przyda się w Norwegii, zatem minister zdrowia Bent Høie zamierza go przekazać tam, gdzie może posłużyć do ratowania życia.

Sprzętu w Norwegii wystarczy

Dziś norweskie ministerstwo zdrowia ocenia, że w krajowych szpitalach jest wystarczająco dużo zwykłych respiratorów, w sumie ponad 1100. Jeśli podczas pandemii czegoś miałoby służbie zdrowia zabraknąć, to raczej wykwalifikowanego personelu niż sprzętu. Zamówione rok wcześniej wentylatory, które dopiero wkrótce będzie można odebrać z fabryki, nie znajdą zatem wykorzystania na terenie kraju.

Produkcja wentylatorów ratunkowych zajęła tak długo, ponieważ rząd życzył sobie, aby był to sprzęt ze znakiem CE. W odpowiedzi na pytania dziennika „VG” Bent Høie wyjaśnił, iż decyzja o wystąpieniu o ceryfikację została podjęta w połowie maja 2020 roku, kiedy rząd wiedział już, że udało się wyjść z krytycznej fazy pierwszej fali zakażeń, nie trzeba się więc spieszyć i można poczekać na oznaczenie CE.

Niedawno Norwegia skontaktowała się w sprawie wykorzystania wentylatorów ratunkowych ze Światową Organizacją Zdrowia (WHO) i czeka na rekomendację, które kraje mogłyby skorzystać z tego rodzaju pomocy.

Nieprzemyślana decyzja?

Decyzja rządu o zakupie 1000 wentylatorów ratunkowych była kilkukrotnie krytykowana przez media oraz niektórych lekarzy. Anestezjolog ze Szpitala Świętego Olafa w Trondheim powiedział tygodnikowi „Teknisk Ukeblad”, że ten rodzaj sprzętu nie pomoże bezpośrednio pacjentom z ciężkim przebiegiem COVID-19, choć może być wykorzystany dla pacjentów z innym typem problemów oddechowych. Kolejny anestezjolog przyrównał wentylatory ratunkowe do zabytkowych samochodów:

- Tesla to nie jest, ale tak samo, jak zabytkowy samochód, zabierze cię tam, gdzie potrzebujesz, chociaż przy nieco większym ryzyku wypadku.

Portal „abcnyheter.no” pisał w czerwcu zeszłego roku, że rządowy kontrakt z norweską firmą Laerdal Medical AS, która podjęła się wyprodukowania nowej generacji wentylatorów ratunkowych, prawdopodobnie opiewa na 63 miliony NOK.

Nie brakowało też głosów poparcia dla decyzji z marca 2020 – w tamtym czasie dużym problemem dla wielu krajów europejskich był fakt, iż specjalistyczny sprzęt medyczny, ale też na przykład maseczki ochronne czy środki do dezynfekcji rąk, były produkowane za granicą. Zamykanie granic, nagły wzrost popytu i trudności w transporcie spowodowały, że rządy europejskie zdały sobie sprawę, iż w sytuacji krytycznej, takiej jak pandemia, najbezpieczniej jest stawiać na miejscową produkcję. Dodatkowo, rząd działał w sytuacji o charakterze kryzysowym i nie dysponował wszystkimi informacjami, jakie posiadamy obecnie.

Pytany o to, czy żałuje swojej decyzji podjętej w marcu 2020 roku, minister Høie odparł, iż ma nadzieję, że zamówiony wtedy przez rząd sprzęt przyda się tam, gdzie system opieki zdrowotnej jest mniej zaawansowany niż w Norwegii, natomiast jego uczucia w tej kwestii są nieistotne.

abcnyheter.no, tu.no, vg.no, tidsskriftet.no, NPORTAL.no

×