Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

Ubezpieczenie dla firmy norwegia

Tagi: Norwegia , minister , fiord , kopalnia , miedź , ekologia , Laponia , Kvalsund , Nussir , Repparfjorden , Torbjørn Røe Isaksen

Szokujący projekt górniczy w norweskiej Laponii
Lukasz kedzierkski nportal.no

ŁUKASZ J.KĘDZIERSKI - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2019-04-14 19:22:12 +0200

Eksploatacja największego złoża miedzi w Norwegii budzi obawy Saamów oraz ekologów.

8 kwietnia do położonego nad brzegiem Morza Barentsa miasteczka Kvalsund w Laponii przyjechał minister handlu i przemysłu Torbjørn Roe Isaksen (Høyre). Działacze stowarzyszeń środowiskowych i liczni Saamowie wykorzystali jego obecność, by wyrazić swój sprzeciw wobec projektu Nussir.

Świat potrzebuje miedzi

W pobliżu miasteczka Kvalsund znajduje się góra, która skrywa największy złoża miedzi w Norwegii, a także inne rudy: złoto, srebro oraz platynę. Europa zużywa aż 20% światowych zasobów miedzi, ale jednocześnie sama pozyskuje zaledwie 3%. Dostawy miedzy są uzależnione głównie od Chile, Peru, Chin, ale także Rosji, Zambii i Kazachstanu. Ze względu na rzadkie występowanie i rosnące zapotrzebowanie, miedź jest tak zwanym materiałem strategicznym, zatem każde złoże, z którego można pozyskiwać ten metal, ma duże znaczenie ekonomiczne.

Rząd norweski dał zielone światło kopalni miedzi w Kvalsund. Wydobyciem ma się zająć powstały w roku 2005 koncern Nussir ASA. Problem w tym, że zdaniem wielu osób, projekt stanowi ekstremalne zagrożenie dla środowiska.

- To jeden z najbardziej niszczących dla środowiska projektów przemysłowych w historii Norwegii – przekonuje na łamach "TheBarentsobserver.com" Silje Ask Lundberg, liderka organizacji Naturvernforbundet .

Czego oczy nie widzą?

Projekt w Kvalsund wywołuje oburzenie głównie z powodu toksycznego osadu, który zostanie uwolniony do fiordu Repparfjord. Przyszła kopalnia planuje spuszczać do wód nawet do 6500 ton osadu dziennie. Dodajmy, że chodzi o odpady obciążone odczynnikami chemicznymi. Mają one za pomocą dwukilometrowego plastikowego rurociągu trafiać do podwodnego basenu stworzonego na dnie zbiornika wodnego. Firma Nussir, wspierana przez gminę, twierdzi, że życie w fiordzie powróci do normy do od 3 do 10 lat po zakończeniu eksploatacji zaplanowanej na około dwie dekady.

Wśród protestujących są politycy, lokalni działacze, mieszkańcy i ekolodzy. Ich głosem stają się osoby publiczne, jak na przykład znana wokalistka saamskiego pochodzenia - Mari Boine.

Praca i bezpieczeństwo ekonomiczne

Przedstawiciele gminy Kvalsund odnoszą się do projektu pozytywnie, bowiem uruchomienie wydobycia w kopalni zapewniłoby pracę ponad 300 osobom. Do lokalnego budżetu wpłynęłoby dużo środków, które można by wykorzystać na poprawę miejscowej infrastruktury, szkolnictwo czy transport.

Projekt popiera też Norsk Bergindustri, związek branży wydobywczej.

- W przyszłości zmniejszy się zapotrzebowanie na ropę i gaz. Kiedy nadejdzie tak zwana Zielona Zmiana, staniemy się bardziej uzależnieni od wydobycia metali i minerałów – przekonuje lider tej organizacji. – Niektóre z nich mamy na miejscu w Norwegii, ciąży nas odpowiedzialność zwiększenia narodowej samowystarczalności.

Minister Torbjorn Roe Isaksen uważa, że lokalna społeczność powinna wspierać projekt, bo to się jej opłaci:

- Uruchomienie kopalni sprawi, że północna Norwegia zyska lepszy bilans eksportu  i importu, przyczyni się do rozwoju lokalnej społeczności i zapewni miejsca pracy.

Ryby, ocean, przyszłość

Ekolodzy nie zgadzają się z tymi argumentami. Ich zdaniem projekt zniszczy środowisko naturalne na wiele dziesięcioleci, co będzie miało katastrofalne skutki. Saamowie obawiają się między innymi utraty cennych łowisk i terenów do wypasu renów.

- Wydobycie z tej kopalni pokryje zaledwie 0,07 światowego zapotrzebowania na miedź – mówi dla NRK Aili Keskitalo, szefowa saamskiego parlamentu. – To zdecydowanie za mało, by powodować katastrofalne szkody w środowisku.

Najgłośniej przeciwko projektowi protestuje stowarzyszenie Natur og Ungdom. Młodzi działacze przekonują, że akceptacja dla planów Nussir cofa Norwegię w rozwoju świadomości ekologicznej i stawia ją w szeregu z największymi trucicielami na planecie.

- 17 wywrotek na godzinę, w takim tempie odpady będą spływać do fiordu – mówi szef stowarzyszenia Gaute Eiterjord. - Repparfjorden to nasz prawnie uznany narodowy fiord, kluczowy dla rozwoju łososia. Odpady zatrują go na lata i sprawią, że zostanie ogołocony z ryb.

Malowana świnia

Nussir ASA zapowiedział ostatnio, że wyda dodatkowe 300 milionów koron, aby całkowicie zelektryfikować kopalnię, co ma ją uczynić bardziej ekologiczną. Z deklaracji koncernu wynika, iż kopalnia ma być najbardziej zieloną na świecie. Wielu ekspertów używa argumentu, iż jeśli ktoś ma wydobywać miedź, to najlepiej powierzyć to zadanie właśnie Norwegii, bowiem zrobi ona wszystko, co możliwe, aby zminimalizować straty ekologiczne.

- Elektryfikacja nie czyni tego projektu bardziej akceptowalnym – ripostuje Natur og Ungdom za pośrednictwem "Altaposten". – Na prąd, czy nie, kopalnia wciąż będzie zrzucać 30 milionów ton odpadów do fiordu. To jak nakładanie szminki na świnię. A świnia, choćby z makijażem, pozostaje świnią.

Bilety do kopenhagi2
×