Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150 ubezpieczenia w norwegii

Tagi: Norwegia , Barnevernet , dzieci , prof. Nina Witoszek , Reidar Hjermann , urząd , państwo , prawa dziecka

Nina Witoszek Alarmuje i Wzywa Do Ważnej Debaty
Lukasz kedzierkski nportal.no

ŁUKASZ J.KĘDZIERSKI - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2012-02-23 19:49:49 +0100

Integrowanie się społeczeństw i globalizacja sprawiają, że wciąż stajemy przed nowymi wyzwaniami. Dla wielu z nas zmiany wynikające ze zderzenia kultur w nowym kraju są nie do zaakceptowania. Pewne jest, że coraz większe kontrowersje budzi sposób działania urzędu chroniącego prawa dzieci w Norwegii - Barnevernet.


Nina Witoszek, polska pisarka i profesor na Uniwersytecie w Oslo UiO zauważa potencjalne zagrożenie w norweskiej demokracji i zwraca uwagę na zbyt silną ingerencję państwa w opiekę nad dziećmi. W kronice z 17 lutego «"Godhetens tyranni -Tyrania dobroci”» dziennika Aftenposten przedstawia niepokojącą sytuację w przypadku polskiej rodziny.

Historia z życia wzięta

Profesor Witoszek przedstawiła historię odebrania w 2009 roku przez organizację chroniącą praw dzieci Barnevernet 6-letnich bliźniaków Mateusza (cierpi na autyzm) i Mariusza. Dzieci odebrano im dlatego, że ktoś zgłosił telefonicznie zaniepokojenie sytuacją w ich rodzinie.

Dwie sprawy z Barnevernet przegrali, a kolejną wygrali. Jednak synów nie odzyskali. Po kolejnym odwołaniu norweskich służb znów przegrali. Bliźniaki zostały rozdzielone i skierowane do różnych rodzin. Rodzice mogą je widywać cztery razy w roku.

Dzieci zostały odebrane rodzicom przez Barnevernet zaledwie po czterech tygodniach pobytu w Norwegii. Od dwóch lat rodziców badają ich psychologowie i psychiatra, jak twierdzą, są normalną rodziną.

"Nie argumentuję za tym, by urząd ochrony praw dzieci lekceważył takie zgłoszenia i nie przejmował się losem dzieci. Moja krytyka dotyczy dwóch poważnych zaniedbań" - pisze prof. Nina Witoszek w kronice Aftenposten.

 

Pierwszy błąd polegał na tym, że urząd nigdy nawet nie spróbował dać biologicznym rodzicom dzieci szansy, a i sąd również nie wziął takiej możliwości pod uwagę. Aby usprawiedliwić konfiskatę dzieci dobrano selektywną i samo potwierdzającą się argumentację, a poza tym założono klapki na oczy, by nie dopuścić nawet widoku argumentów drugiej strony - pisze w kronice.W drugim zaniedbaniu przesłuchanie autystycznego dziecka - które miało [przesłuchanie] takie tragiczne skutki dla rodziny - odbyło się po norwesku, bez żadnego dodatkowego przygotowania - dodaje.

Regionalny urząd chroniący praw dzieci w Stavanger nie chce komentować sprawy. Jak twierdzą pracownicy tamtejszego Barnevernet są to informacje  poufne dla dobra dzieci i rodziców.

Zderzenie kultur

Witoszek przestawiając sytuację polskiej rodziny zwraca uwagę na zrozumienie zderzenia się dwóch kultur. Aby zapobiec kolejnym ofiarom proponuję, by Barnevarnet na norweskich lotniskach rozmieściło plakaty z poniższymi hasłami:

 

 

Wszyscy imigranci z dziećmi, którzy stawiają stopy na norweskiej ziemi, powinni zapamiętać sobie, co następuje:

1. Nie myśl, że masz władzę nad swoimi dziećmi. Państwo ma władzę nad tobą.
2. Nie myśl, że dasz swoim dzieciom klapsa na pupę, bo inaczej zostaną skonfiskowane przez Państwo.
3. Zadbaj o to, by dzieci w szkole chodziły uśmiechnięte, jeśli nie mogą zostać zabrane przez Państwo.
4. Nie myśl, że cokolwiek znaczysz.

Gorąca debata

Publikacja prof. Niny Witoszek rozbudziła gorącą debatę i krytykę ze strony norweskiej.
Jan Storo, wykładowca na Uniwersytecie w Oslo i Akershus (Høgskolen i Oslo og Akershus HiOA) pyta na łamach dziennika Aftenposten pyta:

Czy znani uczestnicy życia publicznego nie powinni ponosić większej odpowiedzialności za swe słowa, niż inni? I czy niepoprawna nienawiść, bijąca z wypowiedzi Niny Witoszek, to nie właśnie ta „technika dyskusji", co do której zgodziliśmy się w ostatnich miesiącach, że lepiej jej w naszym kraju unikać?

Rzecznik praw dziecka Reidar Hjermann uważą, że profesor Witoszek wulgaryzuje debatę na temat opieki nad dziećmi, a jej ocena instytucji i prawomocności działania opiera się na pojedynczej sprawie.

Przyznaje, że debata na temat wyzwań stojących przed dobrobytem dzieci w społeczeństwie wielokulturowym jest bardzo ważna do podjęcia, ale musi być oparta na kilku faktach i widzieć dobro dziecka. Jednocześnie przypomina, że bicie dzieci w Norwegii jest zabronione.


Norwegowie odebrali już niejedno dziecko

Takie przypadki zdarzają się w Norwegii dość często. Wszyscy pamiętamy historię Nikoli, odebranej polskiej rodzinie zamieszkałej w Norwegi, dlatego, że wydawała się „smutna”. Sprawa Nikoli i inne przypadki pokazują jak bardzo bezkarni czują się urzędnicy rządowych agend, mających zajmować się ochroną dzieci.

Jeszcze w latach 90 starali się uzyskiwać bardziej wiarygodne dowody na „zaniedbywanie” dziecka. Dzisiaj wystarczy już tylko, że dziecko jest „smutne”., albo wychowywane zgodnie z obcą Norwegii tradycją”.

Norwegia odebrała indyjskiej rodzinie dwójkę dzieci za to, że rodzice karmili dzieci rękoma i spali z nimi w jednym łóżku. Rodzice wychowywali swoje dzieci tak, jak nakazuje ich kultura.

Urzędnicy Barnevernet uznali, że to wystarczający powód, by odebrać małżeństwu prawa do opieki nad dziećmi. Mimo interwencji indyjskiego rządu i tłumaczeniom, że spanie z dziećmi jest typowe dla ich kultury urząd praw ochorny nad dziećmi nie zgodza się na oddanie dzieci.


Norwegia rajem dla dzieci

Według rankingu amerykańskiej organizacji Save the Children, która ocenia gdzie najlepiej i najbezpieczniej wychowuje się dzieci, Norwegia zdobyła pierwsze miejsce w ubiegłym roku. Save the Children wzięła pod uwagę wiele czynników: np. opiekę medyczną podczas porodu, śmiertelności noworodków, dostęp matek do kariery zawodowej i nauki.

Reżim dobroci

Po raz pierwszy w 2005 roku ONZ sporządziła raport, w którym już krytykowano Norwegię za to, że zbyt wiele dzieci odbiera się rodzicom. Mówiło się o liczbie 12 500 maluchów, teraz nawet 20 tys.

Sprawa nadużyć norweskich organizacji społecznych znana była już kilkanaście lat wcześniej – w 1994 roku w Stanach Zjednoczonych Brenda Scott napisała książkę „Poza kontrolą. Kto kontroluje nasze organizacje obrony praw dziecka”. Autorka dowodziła w niej, że owe agendy dopuszczały się już wówczas niesłychanych nadużyć nawet, gdy sprawa wychodziła na jaw,


To, co było dobre i powszechnie akceptowane kilkadziesiąt lat temu w społeczeństwach jednorodnych etnicznie i kulturowo, przestaje się dziś sprawdzać, gdy granice zanikają, a w naszych krajach żyją obok siebie przedstawiciele najróżniejszych kultur, tradycji i systemów wartości. I nawet zamożne społeczeństwa, muszą odrobić swoją lekcję pokory.

Pora do krytycznego namysłu nad tradycyjnymi normami społecznymi i przepisami prawa oraz do debaty o standardach, jakie powinny obowiązywać w wielokulturowej Europie. Czy te standardy powinny przede wszystkim uwzględniać szacunek dla innych kultur, czy ludzie zmieniający kraj powinni przygotować się na podporządkowanie zmianom kraju, do którego się wybierają.

Nina Witoszek (Oslo) - pisarka filozof i wybitna polska intelektualistka. Historyk kultury profesor Uniwersytetu w Oslo. Laureatka Nagrody Wolności Słowa fundacji Fritt Ord"., autorka kilku powieści w języku norweskim i angielskim Szerokiej publiczności znana jest wszakże, jako wnikliwy i kontrowersyjny komentator w środkach masowego przekazu.
W 2011 roku otrzymała nagrodę Wybitny Polak za Granicą (w Norrwegii) Fundacji Teraz Polska w kategorii osobowość.

N PRESS | POLMEDIA (reporter@nportal.no

Copyright © 2012 N PRESS | POLMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved

 

728x90 stat ubezpueczenia w norwegii
×