Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150 ubezpieczenia w norwegii

Tagi: Justyna Kowalczyk , , Marit Bjoergen , biegi narciarskie , kwiaty

Polacy przywitali Bjoergen bukietem róż
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2012-02-17 17:40:06 +0100

JAKUSZYCE, 17 lutego (nPortal PRESS) - Organizatorzy Pucharu Świata w biegach narciarskich w Szklarskiej Porębie powitali liderkę klasyfikacji generalnej Marit Bjoergen wielkim bukietem czerwonych róż. Norweżka była mile zaskoczona. - Staramy się przypodobać Norwegom - skomentował tę sytuację trener Justyny Kowalczyk Aleksander Wierietielny. Wciąż jednak istnieją obawy, że atmosferę popsują kibice, co podkreślają norweskie media.


Cieszę się, pokażmy, jak to powinno wyglądać. Pamiętam, że podczas mistrzostw świata w Oslo rodzice Justyny stali przy trasie po kolana w śniegu i jeszcze im kazano zwinąć polską flagę. Będziemy inni - mówi trener Aleksander Wierietielny na łamach dziennika "Rzeczpospolita".

 

"Staramy się przypodobać Norwegom - mówi o bukiecie kwiatów dla norweskiej biegaczki trener Wierietielny i dodaje, że w Norwegii nikt Justynie żadnych kwiatów nie daje. Cieszy się jednak, że w Szklarskiej Porębie ktoś wyszedł z taką inicjatywą.

Bjoergen, która w "generalce" PŚ wyprzedza Kowalczyk o 12 punktów, z całą pewnością nie jest ulubioną zagraniczną zawodniczką polskich kibiców. W obawie przed nieprzyjemnymi incydentami czy wywieszaniem uderzających w Norweżkę transparentów fanklub Polki zaapelował o to, by przyjąć Bjoergen jak wielką zawodniczkę, a nie wroga. Na razie na wysokości zadania stanęli organizatorzy.

Bjoergen w Polsce jest po raz pierwszy, miejmy nadzieję, że z naszego kraju będzie miała miłe wspomnienia, ale najlepiej tylko te nie związane z biegami. Tu liczymy na sukcesy Justyny Kowalczyk, dla której starty na Polanie Jakuszyckiej będą absolutnie wyjątkowe. A dla Norweżki? - Dla mnie to start jak wszystkie inne - mówi liderka klasyfikacji generalnej PŚ

PŚ w biegach: Kowalczyk i Bjoergen odpadły w ćwierćfinale sprintu

Szwedka Ida Ingemarstdotter wygrała sprint techniką dowolną w Pucharze Świata w biegach narciarskich na Polanie Jakuszyckiej. Justyna Kowalczyk odpadła w ćwierćfinale, ale do sześciu punktów zmniejszyła stratę do liderki PŚ, Norweżki Marit Bjoergen.

To były pierwsze, historyczne zawody narciarskiego Pucharu Świata w Polsce. Ponad pięć tysięcy kibiców zadbało o ich wyjątkową oprawę. Kiedy Kowalczyk oczekiwała w bramce startowej, by przystąpić do walki w eliminacjach, publiczność głośno odliczyła ostatnie sekundy.

W kwalifikacjach podopieczna Aleksandra Wierietielnego osiągnęła dopiero 24. rezultat. Niespodziewanie okazało się za to, że przebrnęły je także jej dwie koleżanki z reprezentacji - Agnieszka Szymańczak i Sylwia Jaśkowiec. Tym samym po raz pierwszy trzy Polki znalazły się w ćwierćfinałach.

Kowalczyk w swojej serii musiała rywalizować m.in. z Bjoergen i najlepszą w tym sezonie sprinterką Kikkan Randall. Bieg wygrała Amerykanka, a drugie miejsce sensacyjnie zajęła Niemka Katrin Zeller, która minimalnie wyprzedziła Polkę. Utytułowana Norweżka była dopiero piąta.

 

 

"Niemka wykonała niemal idealny szpagat, a Justyna jakby cofnęła stopę i zabrakło dwóch centymetrów. Tak to już w sporcie bywa. Dobrze, że w Pucharze Świata Bjoergen nam nie ucieknie, ale nie możemy być do końca zadowoleni. Kibice zasłużyli na więcej" - podkreślił Wierietielny.

"Za szeroko weszłam w ostatni zakręt. Nie miałam dość przestrzeni i nie byłam już w stanie nic zdziałać. Tak to już bywa. Nie zamierzam tego rozpamiętywać, nastawiam się na jutrzejszy bieg. Trasa bardzo mi się podoba, jest niezwykle wymagająca" - powiedziała Bjoergen, którą sklasyfikowano na 22. lokacie.

Szymańczak i Jaśkowiec zajęły w swoich seriach ostatnie pozycje i uplasowały się odpowiednio na 27. i 29. miejscu.

Finał, choć bez Polki, był bardzo emocjonujący. Ingemarsdotter drugą Norweżkę Maiken Caspersen Fallę i trzecią Randall wyprzedziła o zaledwie 0,1 s.

Wśród mężczyzn najlepszy był w piątek Kanadyjczyk Devon Kershaw, który minimalnie wyprzedził cieszącego się już tuż przed metą ze zwycięstwa Rosjanina Nikołaja Moriłowa. Trzeci był Norweg Ola Vigen Hattestad.

Do końca sezonu 2011/12 pozostało jeszcze dziewięć biegów. W sobotę w Szklarskiej Porębie kobiety będą rywalizowały na 10 km technika klasyczną. W trzech ostatnich latach po Kryształową Kulę sięgnęła zawodniczka z Kasiny Wielkiej, a żadna narciarka nie zdobyła tego trofeum cztery razy z rzędu.

(nPortal PRESS, Rzeczpospolita)

 

×