Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150 ubezpieczenia w norwegii

Tagi: Norwegia , społeczeństwo , Trondheim , kultura , język norweski , tłumacz , nauka języka , smykałaka do języków , lingwista

„Smykałka do języków” – talent wrodzony czy nabyty?
1558564 10154115379143086 6391478507195627035 n

Joanna Czyżewska - Trondheim | Norwegia

Opublikowano: 2015-02-09 02:31:13 +0100

Jak to się dzieje, że jedni z nas uczą się nowego języka w rok i nie wstydzą się nim posługiwać mimo popełnianych błędów, a inni potrzebują dekady, by móc przeprowadzić prostą konwersację w sklepie?

Zdolności językowe to temat, który na pewno niejednemu spędzał kiedyś sen z powiek. Konieczność ślęczenia and słówkami z angielskiego lub wkuwania gramatyki z niemieckiego to tylko dwa typowe przykłady. No i zawsze była ta koleżanka z ławki obok, która każdy sprawdzian zaliczała na 5 i udawała (lub nie?), że wcale nie musiała się uczyć... No właśnie, jak to jest naprawdę ze zdolnościami językowymi? Przecież każdy z nas musi je mieć, skoro jesteśmy w stanie opanować język ojczysty. Czy może naturalne predyspozycje też odgrywają tu rolę?

Talent, który ma każdy?

Różni eksperci różnie tłumaczą interesujace nas zjawisko i jego występowalność. Dr Jacek Rysiewicz z Wydziału Neofilologii przy Instytucie Filologii Angielskiej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu uważa, iż potocznie zwana „smykałka do języków” różni się zasadniczo od innych zdolności tym, że jest... powszechna. I może coś w tym jest – jak już pisałam, każdy posługuje się jakimś językiem, a zatem musi się go nauczyć. Dr Rysiewicz wysuwa także tezę, że zagadnienie zdolności językowych istnieje jedynie w przypadku języka drugiego, a zatem nie dotyczy języka ojczystego. Następnie podkreśla on sprzeczność tego założenia, argumentując, że każdy opanowuje pierwszy język, rzadko kto – drugi. W pierwszym przypadku podkreślamy tezę powszechności talentu językowego, w drugim natomiast jej zaprzeczamy.

Pamiętajmy także o złożonej naturze poruszanego zagadnienia. Ile czynników składa się na efektywną naukę języka obcego, aby przestał być obcym? Istnieje przecież kilka obszarów i umiejętności, które są częściami składowymi nauki języka, m.in.: mówienie, słuchanie, czytanie, pisanie. Nawet jeśli ktoś idealnie opanuje część z nich, z resztą może sobie nie radzić. Ile razy zdarzało się nam spotkać kogoś, kto był gramatycznym mistrzem danego języka obcego, ale jego wymowa wołała o pomstę do nieba i w efekcie nikt go nie rozumiał? Albo inaczej, ktoś ma zdolność swtorzenia przepięknego wypracowania po, załóżmy, hiszpańsku, ale trzeba mu 15 razy powtarzać jedno zdanie zanim je zrozumie (do tego dochodzą dialekty, slang itp.). Tak też bywa.  Czy mamy tu do czynienia z czymś wrodzonym, inteligencją, czy jest to może kwestia praktyki?

Dzieci szybciej zapamiętują i... zapominają

Jeśli natomiast spojrzymy nie na same zdolności językowe, lecz na warunki otaczające ten aspekt edukacji, to dostrzeżemy, że one również mają duży wpływ na naukę i przyswajalność wiedzy. Wielu uważa, że dzieci uczą się języków łatwiej. Szybciej też zapominają, jeśli nie pozostają w kontakcie z językiem (warto zwrócić na to uwagę i pamiętać, że kilkulatek tak samo łatwo, jak nauczy się w norweskiej szkole norweskiego,  zapomni w niej język polski). Tłumaczy to fakt, że ci, którzy wyjeżdżają do innego kraju jako podlotki, prędzej przyswoją sobie dany język.

Mam taki przykład w rodzinie – kuzynki spędziły kilka lat w Niemczech, uczęszczajac do szkoły podstawowej, a po powrocie do Polski nie zaniechały nauki języka. Teraz znają niemiecki jak polski, mają świetny akcent i praktycznie są „native speakerami”.  Badania naukowe również dowiodły, że środowisko językowe, w którym dorastamy, ma na nas językowo większy wpływ niż to, w jakim spędzamy dorosłość.

Niektórzy znawcy tematu stoją na stanowisku, że to ani talent, ani okoliczności życiowe, ale dobra wola jest kluczem do zrozumienia różnic osobniczych w zdolności przyswajania języków. Ich zdaniem, aby opanować język obcy, wystarczy sama motywacja do nauki, a stwierdzenie „nie mam talentu do języków”  to tylko wymówka tych, którym nie chce się powtarzać słówek.

10% talentu

A co powiedzieliby na tezę, że może to być kombinacja różnych czynników? I że nie ma jednej prostej odpowiedzi opisującej wszystkie przypadki? Każdy z nas uczy się  języków inaczej, zaczyna w innym wieku, kontynuuje ze zmienną intensywnością, mając różnych nauczycieli. Jednemu najlepiej w nauce pomogą ćwiczenia słuchowe, drugi zapamięta tylko to, co kilkukrotnie zapisze.

Podzielę się jeszcze prywatną obserwacją. Moim zdaniem to, co nazywamy „smykałką do języków” ma coś wspólnego z dobrym uchem. Śpiewam w chórze i nie mam problemu z rozpoznawaniem różnych dźwięków. I twierdzę, że istnieje związek pomiędzy jednym i drugim. Kto umie słuchać, łatwiej przyswoi nowy język. Zauważyliście tę prawidłowość?

W jeszcze większym stopniu jestem zwolenniczką mądrego stwierdzenia, że każdy geniusz i sukces to 10% talentu i 90% ciężkiej pracy. Z tym ostatnim zwłaszcza się zgadzam – jeśli ma się do czegoś pasję, to zawsze zjadzie się na to czas i nie ma wówczas przeszkód w tym, co można osiągnąć. Zatem życzę wszystkim miłej i efektywnej nauki!

Już wkrótce kolejny felieton Joanny Czyżewskiej.
Joanna Czyżewska | POLMEDIA (joanna@polishconnection.no)

Copyright © 2015 N PRESS | POLMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved

×