Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

Ubezpieczenie dla firmy norwegia

Tagi: Norwegia , Polacy , Polonia , Stavanger , Rogaland , TNP , Ryszrad Kalinowski , Internasjonalt Hus , Peter Gilsvik , Bjørg Tysedal Moe , Bydelhus , Kvernevik

„Najlepsza Polonia Na Świecie”
Sylwia 3

SYLWIA SKORSTAD - Trondheim | Norwegia

Opublikowano: 2014-05-15 21:04:44 +0200

Polacy w Stavanger i okolicach mają się dobrze. Działa polonijne stowarzyszenie, kalendarz imprez jest zapełniony, działalność społeczna Polonii została dostrzeżona w regionie. Jak udało im się to, o co w innych skupiskach polskiej diaspory jest tak trudno?


Jeszcze trzydzieści lat temu w regionie Rogaland mieszkała zaledwie garstka Polaków. Największa grupę stanowili ci, którzy nad fiordami szukali schronienia przez potężną polityczną zawieruchą, która rozszalała się w Polsce. Pewnie mało który z przedstawicieli Polonii mógł sobie wtedy wyobrazić, że po ponad ćwierć wieku polska diaspora stanie się jedną z najbardziej liczących się mniejszości w tej części Norwegii. I to nie tylko ze względu na liczebność. Dziś Polacy są grupą o potencjale, z którego siły zdają sobie sprawę norweskie partie polityczne.

Historia…

Towarzystwo Polsko-Norweskie w Stavanger ma bogatą historię. Powstało w 1982 roku, kiedy nad Wisłą trwał stan wojenny. Polscy emigranci i ich norwescy przyjaciele założyli wspólnie organizację mającą na celu zorganizowanie pomocy charytatywnej dla potrzebujących. Do celów statutowych wpisali też współpracę kulturalną i promowanie polskiej kultury w Norwegii. Do Elbląga ze Stavanger popłynęła fala pomocy. Z czasem sytuacja polityczna w Polsce ustabilizowała się i doraźna pomoc materialna nie była już potrzebna. Towarzystwo Polsko-Norweskie w Stavanger ewoluowało i zmieniało się tak samo, jak zmieniała się Polonia w regionie. Wielu aktywnych wcześniej członków stopniowo zmniejszało zaangażowanie w działalność polonijną.
Aklimatyzowaliśmy się w Norwegii i integrowaliśmy coraz lepiej – wspomina wieloletni działacz towarzystwa Ryszard Kalinowski, a obecnie jego honorowy prezes. – Część z nas skoncentrowała się na własnych projektach i w 1996 zdecydowaliśmy się zawiesić działalność organizacji.
… pisze się cały czas

W 2006 roku Towarzystwo Polsko-Norweskie w Stavanger reaktywowało działalność. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej do Rogaland zaczęli przyjeżdżać emigranci zarobkowi. Wielu z nich miało ochotę spotkać się w zorganizowanej formie, inni potrzebowali miejsca wymiany informacji albo platformy, w ramach której można wspólnie realizować wybrane cele. Dzięki nim towarzystwo znów nabrało wiatru w żagle.

Działalność społeczna Polaków została dostrzeżona w regionie między innymi dzięki nagrodzie „Kryształowe Serce”. W roku 2008 Towarzystwo Polsko-Norweskie w Stavanger postanowiło cyklicznie przyznawać przyjaciołom Polski i Polaków własną nagrodę. Jak dotąd uhonorowaną nim następujące osoby i instytucje: w roku 2008 laur odebrali Bjørn Bratbak i Olav T. Laake, w 2009 nagrodę przyznano Kościołowi Katolickiemu w Norwegii. Następnie statuetką wyróżniono województwo Rogaland, a w 2011 nagroda przypadła Berit Alis Torgrimsen. Rok później zdecydowano, że Kryształowym Sercem odznaczony zostanie dyrektor Internasjonalt Hus, Peter Gilsvik, zaś ostatnio „Kryształowe Serce” otrzymało miasto Stavanger za pomoc dla Elbląga. Wśród znanych działaczy polonijnych mieszkańcy Stavanger wymieniają pana Antoniego Mariana Czajkowskiego, czyli dyrektora Katolickiej Szkoły Sobotniej oraz Ojca Zygmunta Majchera z lokalnej parafii.

Otwarte drzwi

Dziś w samym Stavanger mieszka ponad 3 tysiące Polaków, a w okolicznych gminach kolejne 11 tysięcy. To tylko dane oficjalne, w rzeczywistości polskich obywateli może tam być nawet blisko 20 tysięcy. Zdaniem Ryszarda Kalinowskiego, każda norweska partia polityczna zdaje sobie sprawę z potencjału drzemiącego w Polakach. On sam od niedawna jest członkiem zarządu Chrześcijańskiej Partii Ludowej (KRF) w Stavanger i zasiada we władzach samorządu lokalnego pełniąc tam funkcję szefa Rady d/s Uchodźców w Gminie Stavanger.
Składająca się z przedstawicieli partii politycznych oraz liderów organizacji społecznych Rada d/s Uchodźców zajmuje się opiniowaniem projektów dotyczących imigrantów – tłumaczy Kalinowski. -  Pracuję nad tym, by stała się również inicjatorem własnych projektów. Wkrótce rusza na przykład tak zwany Frivillighet torget dla organizacji społecznych z okolicy, mający między innymi ułatwić kontakty między osobami zainteresowanymi pracą społeczną. Rada będzie też przyznawać nagrodę dla tych osób, którym leży na sercu dobro obcokrajowców mieszkających w Norwegii.
Zdaniem honorowego prezesa TPN w Stavanger, drzwi do norweskiej polityki są dla Polaków szeroko otwarte. KRF na przykład stworzyła polską sekcję, która wśród priorytetowych tematów widzi problemy imigranckiej młodzieży oraz dostępność kursów językowych.
Ze strony norweskich partii nie ma dla nas żadnego hamulca, one czekają na Polaków – przekonuje. – Każdy, kto ma głowę na karku, zdaje sobie sprawę, że trudno uprawiać politykę, czy to lokalną, czy krajową, bez udziału przedstawicieli najliczniejszej mniejszości narodowej. Bariery tkwią jednak w nas samych.
„A inni zorganizować się potrafią!”

Jak dotąd do lokalnego szczebla politycznego przeniknęła zaledwie garstka Polaków, i to w skali całej Norwegii. Z niedowierzaniem i lekką zazdrością zerkamy na inne nacje, które nie mają problemu z odnalezieniem się na norweskiej scenie politycznej. W radach gmin, regionów i wreszcie w parlamencie zasiadają działacze mający swoje korzenie w dziesiątkach państw z różnych stron świata.
Zastanawiamy się, czemu inni potrafią, a my nie, ale to jest źle postawiony problem – dzieli się refleksjami Ryszard Kalinowski. – Zauważmy, że działający dziś aktywnie w polityce przedstawiciele mniejszości narodowych to głównie reprezentanci drugiego lub trzeciego pokolenia emigracji. Dorastali w Norwegii, latami budowali naturalną sieć społeczną – przyjaciół ze szkoły, wojska, podwórka, klubu – a co ważniejsze, nie odgradza ich od Norwegów bariera językowa. Z nami Polakami też tak będzie, potrzebujemy tylko czasu.
Honorowy prezes TPN w Stavanger deklaruje, że swoją polityczną pozycję w Norwegii zawdzięcza w całości Polonii. To dzięki pracy dla niej został zauważony w lokalnym środowisku i to ona daje mu motywację do działania społecznego.
Mamy tu w Stavanger najlepszą Polonię na świecie! – mówi Ryszard Kalinowski, podkreślając zasługi swoich kolegów.
Biało-czerwono w Stanavnger

Siedemnastego maja, już tradycyjnie, w miejskiej paradzie w Stavanger weźmie udział biało-czerwona grupa emigrantów z Polski. Będzie stoisko z polskim jedzeniem, będzie polski zespół ludowy. Towarzystwo Polsko-Norweskie z nowym prezesem, panem Piotrem Naszydłowskim, zaznaczy swoją obecność.
Choć Polacy są w Norwegii tak liczni, zaledwie w kliku miastach przedstawiciele polskich organizacji polonijnych dołączą do korowodów maszerujących w ramach celebracji Święta Konstytucji. Niech Stavanger będzie pozytywnym przykładem, że można więcej.

Sylwia Skorstad | POLMEDIA (reporter@nportal.no

Copyright © 2014 N PRESS | POLMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved
×