Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150 ubezpieczenia w norwegii

Tagi: Norwegia , Skandynawia , Europa , praca w Norwegii , wolność , rynek pracy , Sebastian Garstecki , niewolnik , globalizacja

"Niewolnik" w Norwegii
1765 745e

Kinga Plisko-Błażewicz - Oslo | Norwegia

Literaturze Polskiej) i absolwentka Szkoły Biznesu w Warszawie. Eseistka, dziennikarka, autorka książki „Książki zbójeckie pozytywistów. W świecie lektur Dumasa, Mickiewicza, Zoli i innych”; swoje zainteresowania skupia obecnie wokół problemu kulturowych różnic poznawczych. Zauroczona klimatem starówek; kocha jesień, jazdę na łyżwach i piosenki Erica Claptona. Zwolenniczka i propagatorka Tradycyjnej Medycyny Chińskiej.

Opublikowano: 2014-03-03 04:08:24 +0100

Zarówno prasa jak i media epatują nas ostatnio, proszę Państwa, krzykliwymi nagłówkami: „ Praca niewolnicza ”, „Współczesny niewolnik” , „Niewolnictwo w XXI wieku”. Zastanówmy się zatem, co to jest „niewolnictwo” i jakie cechy charakteryzują niewolnika.


Słownik języka polskiego PWN podaje, że niewola to „ brak wolności, zależność od przemocy; zjawisko społeczne polegające na tym, że grupa ludzi (niewolników ) jest własnością innych ludzi.” Tyle nam mówi definicja. Jednak współczesna forma niewolnictwa różni się od tej, którą znamy z lekcji historii, filmów czy stronic książek.

Dzisiejszy niewolnik ma paszport, zasadniczo jest wolny i nie pokazuje uzębienia ani nie pręży muskułów na targu przed potencjalnym właścicielem.


Znamienne jest, że w Europie niewolnikami są głównie Europejczycy. Ofiarami handlu ludźmi padają głównie Rumuni, Węgrzy, Polacy i Bułgarzy. Kobiety wykorzystywane są seksualnie, mężczyźni do niewolniczej pracy – ciężkiej i słabo wynagradzanej. Panujący kryzys gospodarczy sprawia, że coraz bardziej wzrasta pogoń za jak najwyższym zarobkiem , przy udziale jak najniższych kosztów.

Czy jest to, proszę Państwa, tylko kryzys gospodarczy? Zaryzykowałabym stwierdzenie, że jesteśmy świadkami również kryzysu wartości; że gdzieś pomiędzy wypchanymi po brzegi koszykami z supermarketu, a żenującymi coraz częściej rozmowami kwalifikacyjnymi, zagubiliśmy niestety swoje człowieczeństwo. Przestajemy być serdeczni, szczerzy, prawdziwi. Nie wspieramy się, nie gramy do jednej bramki. I to, niestety, zostaje wykorzystywane.

Czytałam niedawno o pewnym Litwinie, który jeszcze w swoim kraju zapłacił pośrednikowi za znalezienie pracy w Norwegii. Ba, nawet został przywieziony przez „troskliwego” pośrednika do Oslo. Na jednym ze skrzyżowań w centrum miasta miał wysiąść i czekać. Czekał…3 dni, aż poszedł do któregoś z kościołów, dostał jeść i bilet powrotny do domu.

Unia Europejska uważa, że handel ludźmi jest współczesną formą niewolnictwa. Ale czy praca na budowie za kilkadziesiąt koron, nierzadko na czarno to nie zniewolenie? Czy zabieranie zasiłków, „przeganianie” ludzi z kraju do kraju w poszukiwaniu pracy jest ludzkie?

Cóż, możemy westchnąć „ sorry takie czasy”, możemy powtórzyć za Kochanowskim, że człowiek to marionetka w rękach Boga, ale możemy również nie stawać w pozycji z góry skazanej na przegraną.

Nie podpisujmy zatem, proszę Państwa, dokumentów, których treści nie rozumiemy, nie dawajmy nikomu naszego paszportu, zredukujmy koszty życia, nawet jeśli podpiszemy umowę o pracę nie wpadajmy od razu w hurraoptymizm i nie bierzmy kredytów ( umowy mają to do siebie, że tak jak zostały zawarte, mogą równie szybko zostać rozwiązane ), gromadźmy odcinki wypłat, zapisujmy nadgodziny.

To właśnie dzięki skrupulatnie gromadzonym dokumentom, parę dni temu, znany w Oslo prawnik, Sebastian Garstecki, wygrał w imieniu pokrzywdzonego Polaka proces z pracodawcą.

Pozbądźmy się służalczości, pokory, uniżoności, uległości, cech typowych dla niewolnika. Zgłaszajmy wszelkie akty wyzysku ( svartjenesten@arbeidstilsynet.no  tfn. 815 48 222 – należy wybrać  1 , hasło „POLSKI”, czynne wt., pt. w godz. 8.00-15.45 ).

Norwegia, proszę Państwa, to nie mały afrykański kraik, zapomniany przez Boga i ludzi, gdzie prawa człowieka łamane są na każdym kroku. Jednak jeśli nie pomożemy sami sobie, nie pomoże nam nikt. Warto również uzmysłowić sobie, żeby o pracę, klienta, zlecenie walczyć jakością, pomysłowością, innowacyjnością, a nie tylko i wyłącznie ceną.

Bo wtedy jedno jest pewne. Za jakiś czas, sprzątanie mieszkania Norweżki będą miały zrobione za przysłowiową miskę ryżu. I doprowadzimy do tego sami.
Za tydzień: Polskie piekiełko. Czy każdy imigrant jest mitomanem?

Kinga Pilsko Błażewicz | POLMEDIA (reporter@nportal.no

Copyright © 2014 N PRESS| POLMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved
N26
×