Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

1000x150 ubezpieczenia w norwegii

Tagi: Polska , prawo , dyrektywy , La Tribune , dumping socjalny , praca za granicą

Delegowani Pracownicy: Europa Boi Się Polaków
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2013-12-12 15:10:49 +0100

Dziewiątego grudnia europejscy ministrowie pracy zgodzili się podjąć walkę z nadużyciami związanymi z delegowaniem pracowników, dyrektywy z 1996 r. w sprawie delegowania pracowników (96/71/EC). Polska, przeciwna nowemu projektowi dyrektywy, oskarżana jest przez niektóre państwa o dumping socjalny.


To nie było łatwe, ponieważ okazało się, że istnieje wiele głębokich różnic między krajami Unii Europejskiej, zauważa francuski dziennik La Tribune, który przypomina, że pojawiły się dwa bloki: Wielka Brytania oraz kraje Europy Środkowowschodniej z jednej strony i Francja z Niemcami, do nich dołączyła Polska, z drugiej. Siedem krajów głosowało przeciwko temu kompromisowi, którego szczegóły nie są jeszcze znane.


Dziennik gospodarczy wyjaśnia istotę proponowanych rozwiązań:
Kraje mogą swobodnie określić listę dokumentów wymaganych od zagranicznej firmy, która chce delegować swoich pracowników do danego kraju, a odpowiedzialność w przypadku nadużyć będzie spoczywać w równej mierze na wykonawcach, jak i podwykonawcach.
W kwestii zmian w dyrektywie o pracownikach delegowanych Polska została przyparta do muru. Silna koalicja na czele z Francją i Belgią przy niemieckim poparciu forsuje zmiany, które najboleśniej odczują polscy pracownicy wysyłani do pracy za granicą. W delegowaniu jesteśmy bowiem potęgą – co roku wysyłamy do pracy około ćwierci miliona osób - pisze Dziennik Gazeta Prawana.

Drastyczne zaostrzenie rygorów, jakie muszą spełniać firmy delegujące pracowników, ma jeden cel: ograniczenie napływu Polaków i obywateli innych państw ze wschodniej Europy do krajów starej, bogatej Unii. Te propozycje wpisują się w cały szereg pomysłów na domykanie drzwi przed biedakami ze Wschodu: brytyjską i niemiecką walkę z tzw. turystyką zasiłkową, francuskie deportacje Romów czy holenderskie – a raczej horrendalne – inicjatywy dotyczące składania donosów na Polaków, którzy odbierają miejsca pracy Holendrom, a przy okazji są pijakami i nie umieją się zachować w miejscach publicznych.

Niechciana praca

To nie tylko wymysły niepoważnych polityków, którzy na tradycyjnych narodowościowych animozjach chcą nabić sobie elektorat. W trakcie prac nad wspomnianą dyrektywą Belgia wprost zarzuciła Polsce stosowanie płacowego dumpingu. Zapominając o tym, że większość Walonów i Flamandów (Belgowie to przecież starożytne, celtyckie plemię) nie chciałaby wykonywać prac zleconych Polakom.

I że – wbrew pobożnym życzeniom rządzących – nie zmieni w tej kwestii zdania, gdy po nowelizacji przepisów zamknięte zostaną drzwi przed pracownikami ze Wschodu. Nadal będą przyjeżdżać i wykonywać ciężkie, niskopłatne prace, których nie chce Francuz czy Niemiec. Tyle że na czarno. Bez odprowadzania podatków i składek, więc może jeszcze taniej niż obecnie.

Na pomysłach Brukseli zyskają zatem jedynie nieuczciwi pośrednicy.

Stracą wschodnioeuropejscy pracownicy, którzy przejdą do szarej strefy, oraz krajowe budżety uszczuplone o daniny płacone obecnie przez legalnie delegowanych. Ale przede wszystkim przegra Europa, która w imię populistycznych haseł chce hamować jedno z największych swych osiągnięć: otwarty przepływ osób i usług.

Ale jak stwierdza La Libre Belgique tania praca dzieli Europę. Gazeta uważa, że delegowanie europejskich pracowników jest kwestią, która pokazuje coś więcej:
Szlachetna zasada swobodnego przepływu osób stanowi kamień węgielny integracji europejskiej. Niektóre firmy bez skrupułów przyczyniają się do tego, że Europę traktuje się jak straszak, ponieważ wykorzystują bezwstydnie tę zasadę, czyniąc z niej instrument dumpingu socjalnego. Ta afera jest symbolem niezakończonej integracji europejskiej, poprzez którą – w imieniu konkurencyjności – umożliwia się nadużycia.
Dla brukselskiego dziennika

Najwyższy czas, aby wreszcie zaczęto się zastanawiać nad socjalną Europą, narzucając wyrównanie standardów w polityce społecznej z tymi obowiązującymi w najbardziej zaawansowanych państwach członkowskich.

Udowodni to, że wrażenie – które odnosi coraz więcej obywateli, że są tylko „zmiennymi” w makroekonomicznych wyliczeniach, a nie prawdziwymi beneficjentami tego wielkiego rynku, który tak im zachwalano – jest mylne. Jeżeli nie spojrzą tej prawdzie w oczy, państwa Dwudziestkiósemki utorują eurosceptykom drogę ku następnym eurowyborom. Nie zapowiada to ani bardziej solidarnej Europy, ani dobrobytu w przyszłości.

NPORTAL PRESS | POLMEDIA (reporter@nportal.no

Copyright © 2013 nPortal Press | POLMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved
N26
×