Zakupy
Promocje
Kontakt

Skontaktuj się z nami

Jeśli chcesz zadać nam konkretne pytanie, prześlij swoją wiadomość za pośrednictwem tego formularza.

Kontakt z nami

Legal notice
NPORTAL.no - BUSINESS LINK NORWAY


Oddział w Norwegii:
Karenslyst Alle 4,
0278 Oslo
Postboks 358,
0213 Oslo
Norway

Oddział w W. Brytanii:
71-75 Shelton Street,
Covent Garden,
London,WC2H 9JQ


Kontakt telefoniczny:
+ (47) 23 89 88 63


Kontakt mailowy:
reporter@nportal.no


Value Added identification number: NO819464332
Legally represented by the Vice Director Lukasz Jakubow Kedzierski
This legal notice extends to the social media profiles of NPORTAL.no

Ubezpieczenie dla firmy norwegia

Tagi: Norwegia , Grecja , budżet , kryzys , Unia Europejska , gospodarka , pieniądze , praca , Polityka , Hiszpania , oszczędności , cięcia , Finacial Times , Süddeutsche Zeitung , José Manuela Barroso , Irish Independent

„Koniec Oszczędności Budżetowych"
Mister icon

REDAKCJA NPORTAL.no - Oslo | Norwegia

Opublikowano: 2013-04-25 03:47:08 +0200

Po trzech latach walki z kryzysem, której fundamentem były cięcia budżetowe, Unia Europejska zrozumiała, że ta strategia była dużym błędem.


Oszczędności budżetowe „nie działają” i mogą zostać zastąpione złagodzeniem polityki pieniężnej, czyli drukowaniem pieniędzy - pisze dziennik Irish Independent w odniesieniu do uwag poczynionych przez przewodniczącego Komisji Europejskiej José Manuela Barroso.

Podsumowując najważniejsze punkty z przemówienia Barroso wygłoszonego 22 kwietnia w Brukseli, gazeta stwierdza – najwyższy rangą urzędnik Komisji, najsilniej jak dotąd zasygnalizował, że w całej Europie polityka cięć i podwyżek podatków może być złagodzona w formie bodźca do wzrostu gospodarczego.

Stymulowanie wzrostu gospodarczego

Barroso zdaje się zmieniać podejście, gdy mówi, że UE powinna skupić się na stymulowaniu wzrostu gospodarczego, a nie cięciach wydatków. Dziennik zacytował stwierdzenie Barroso, że oszczędności „osiągnęły swoje granice” .

 

„Nie można ciągnąć polityki cięć w nieskończoność”, zapewnia José Manuel Barroso, przewodniczący Komisji Europejskiej.

Po raz pierwszy Bruksela kwestionuje tę politykę. Był już najwyższy czas, aby sobie uzmysłowić, że jedna droga dla tak różnorodnych państw nie jest adekwatnym rozwiązaniem.

Politycy systematycznie wychwalają różnorodność europejską. Odnoszą się w takich przypadkach do tradycji kulturowych – są one w większości uznawane za ciekawe i traktowane jako bogactwo – które powstały na poziomie ponadnarodowym. Cieszą się z tych różnic i dążą do ich zachowania. Zastanawiające jest jednak to, że zachwyty, a nawet tolerancja, znikają, jak tylko zaczyna się mówić o zróżnicowaniu gospodarczym - komentuje niemiecki dziennik Süddeutsche Zeitung.

Błędne założenia

W obecnym, kryzysowym, kontekście założenie, wedle którego wszyscy powinniśmy funkcjonować według tego samego modelu, okazało się błędne. Portugalia, Hiszpania, Grecja i Irlandia przyjęły bardzo drastyczne programy oszczędnościowe i reformy, aby uzdrowić finanse publiczne i spełnić kryteria narzucone wszystkim przez Brukselę. Jednak nie udaje im się osiągnąć tych celów. A zadłużenie rośnie.

Z czysto ekonomicznego punktu widzenia rozpoczęcie działań od zmniejszenia zadłużenia i od reform mających na celu przyspieszenie wzrostu jest sensowne. Problem na tym polega, że w praktyce ta strategia się nie sprawdziła. Przewodniczący Komisji Europejskiej, José Manuel Barroso, ma rację, przyznając, że nie wystarczy, aby koncepcja polityczna była słuszna, musi też zostać zaakceptowana przez obywateli. Bez tego nie zostanie wprowadzona w życie - podkreśla niemiecka gazeta.

Czas na zmiany

Jest rzeczą oczywistą, że kraje strefy euro nie mogą z dnia na dzień postawić krzyżyka na własnych programach oszczędnościowych i reformach. Bardzo negatywnie by to wpłynęło na wspólną walutę. Niektóre zmiany są jednak niezbędne – Komisja Europejska powinna na przykład uelastycznić zasady paktu stabilności i wzrostu, dzięki czemu kraje ogarnięte kryzysem miałyby znacznie więcej czasu na osiągnięcie tego, co sobie zamierzyły.

Docelowo trzeba będzie również się zastanowić nad sensownością tego (jeszcze tak niedawno wychwalanego) paktu oraz jego restrykcyjnych i niezróżnicowanych zasad. Kryzys nam to uwidacznia, zróżnicowanie gospodarcze przeważa w Europie, mimo wspólnej waluty.

Z czterech państw strefy euro korzystających z funduszy pomocowych UE w zeszłym roku, tylko Grecja odnotował spadek poziomu zadłużenia, z 170 procent PKB w 2011 r. do 157 procent - ale jest on wciąż najwyższy w UE - zauważa ekonomiczny dziennik Finacial Times.

nPortal Press | POLMEDIA (reporter@nportal.no

Copyright © 2013 nPortal Press | POLMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone / All rights reserved

 

×